Dziadek do orzechów

Wiewiórka to słodki, mały gryzoń zamieszkujący lasy i parki. Często można ją spotkać w bliskim sąsiedztwie człowieka. Tam występują rośliny, które dają jej schronienie i pozwalają zgromadzić zapasy na zimę. Żywi się głownie orzechami, żołędziami, nasionami drzew liściastych i iglastych oraz korą drzew. Jej dietę urozmaicają owady i larwy a nierzadko również małe pisklęta ptaków i ptasie jaja. Ciekawostką jest fakt, że ten mały gryzoń suszy grzyby na gałęziach drzew a następnie chowa je w swoich zimowych spiżarniach.
wieworkaWiewiórki są samotnikami i budują kilka gniazd na swoim terytorium.  Zakładają kilkanaście spiżarni, o których często zapominają przyczyniając się tym samym do rozsiewania drzew. Niestety są również szkodnikami, ponieważ podczas zbierania zapasów często niszczą pnie drzew, ogryzając je i dając tym samym możliwość rozwoju pasożytów i grzybów w uszkodzonych drzewach. Nie zapadają w sen zimowy i są bardzo czujne. Ich naturalnymi wrogami są głownie kuny, łasice, borsuki, sowy i lisy.
W Polsce wiewiórki są prawnie chronione, ale jest to ochrona częściowa, ponieważ te małe gryzonie wykazują duże zdolności prokreacyjne i bardzo szybko się rozmnażają. Okres ich godów przypada na zimową porę, dokładnie na styczeń. Samica samotnie wychowuje młode, które rodzą się łyse i ślepe. Dopiero po 2 tygodniach pokrywają się pierwszym futerkiem. Jeśli samica matka zginie opiekę nad młodymi może przejąć inna wiewiórka, pod warunkiem, że wiewiórki łączyły stosunki krewniacze. Jeśli w pobliżu nie ma „ciotki” wiewiórki młode zginą.

Fatamorgana na Wyżynie Olkuskiej

Zjawisko fatamorgany widoczne jest latem, w upalne dni. Ten kto zawita na teran Pustyni Błędowskiej o tej porze roku, może spodziewać się, że zobaczy oazę gdzieś w dali :).

Pustynia Błędowska

Nieopodal Olkusza, miasta słynącego w średniowieczu z kopalni srebra leży Pustynia Błędowska. Jest to największy obszar lotnych piasków na terenie Polski. Jej zasięg to dziesięć kilometrów długości i cztery kilometry szerokości. Przez środek pustyni leniwie płynie rzeka Biała Przemsza.

Polska Sahara, bo tak często nazywa się Pustynię Błędowską służyła w czasie II wojny światowej za poligon. Na jej terenie wojska niemieckie oraz Deutsches Afrikakorps dowodzone przez Erwina Rommla ćwiczyły różne manewry.  Afrikakorpus powołany w 1941 roku i miał wspomagać wojska włoskie podczas walk w Afryce Północnej. Po wojnie Pustynia Błędowska została wykorzystana do ćwiczeń i manewrów przez polskie wojsko. Kolejną ciekawostką jest fakt, że w 1958 roku na terenie pustyni została wystrzelona rakieta RP-2. Polska Sahara była również „bohaterką” wielu scen do filmu „Faraon”.

Jak powstała?

Przyczyniły się do tego warunki naturalne, głównie lodowiec, który wiele milionów lat temu naniósł piasek i żwir na Wyżynę Olkuską. Człowiek również dołożył starań się do odkrycia sporych fragmentów lotnych piasków. W średniowieczu, kiedy prężnie rozwijały się olkuskie kopalnie srebra i ołowiu, zapotrzebowanie na drewno do budowy było bardzo duże. Przez kilka wieków wycinano spore połacie lasów. W latach 50 i 60 XX wieku w celu utrwalenia lotnych piasków podjęto decyzje o posadzeniu sosny i wierzby kaspijskiej. Drzewa te nie potrzebują dużej ilości wody do rozrostu. Decyzja o posadzeniu drzew doprowadziła do wtórnego zarastania pustyni i jej pierwotny, piaskowy wygląd zaczął zanikać. Rozpoczęto zatem starania o odzyskanie dawnego krajobrazu a środki finansowe jakie udało się pozyskać z budżetu Państwa i Unii Europejskiej pozwoliły na sukcesywne karczowanie i odsłanianie terenu pustynnego.

Czy warto zobaczyć Pustynię Błędowską?

Oczywiście, że warto. Na terenie Pustyni Błędowskiej znajdują się dwa główne punkty widokowe. Czubatka znajdująca się powyżej lotnych piasków. Na szczycie wzniesienia znajduje się wygodny parking oraz szeroki punkt obserwacyjny. Ze szczytu można wejść na żółty szlak, który prowadzi przez środek pustyni, aż do Błędowa.  Drugim punktem obserwacyjnym jest Dąbrówka, gdzie można zobaczyć pozostałości bunkrów z czasów II wojny światowej.

Na Pustyni Błędowskiej często można zobaczyć galopujące konie, ponieważ przez jej środek biegnie szlak konny. Pobliskie stajnie często wykorzystują ten teren jako atrakcję. Po za Czubatką i Dąbrówką na terenie pustyni znajduje się kilka mniejszych platform widokowych oraz wiatek, z których można podziwiać przyrodę.

Miłośnicy flory i fauny znajda tu dla siebie wiele ciekawych okazów rośli pustynnych jak szczotlicha. Żyje tu wiele gatunków zwierząt, głownie ptaków, owadów i gadów. Nie rzadko można tu spotkać żmiję zygzakowatą lub gniewosza plamistego.

O tym jak Kacper Karliński nie poddał zamku

Ruiny zamku Olsztyn dumnie górują nad miejscowością o tej samej nazwie. To najbardziej wysunięte na północ Orle Gniazdo było świadkiem wielu wydarzeń historycznych. Zbudowane na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego miało bronić granicy i traktu handlowego, który biegł z Krakowa do Wrocławia. Zamek pełnił funkcje nie tylko obronne. Był również więzieniem, do którego trafił m.in. Maciej Borkowiec, starosta poznański, niezbyt przychylny Kazimierzowi Wielkiemu, uznany ostatecznie za zdrajcę. Wysoka wieża zamku górnego „pamięta” czasy najazdu Maksymiliana Habsburga, który podstępem chciał zdobyć warownię. W 1587 roku oddziałem zamkowym dowodził Kacper Karliński, człowiek niezwykle oddany ojczyźnie i królowi. Kiedy wspomniany Maksymilian Habsburg, roszczący sobie prawo do korony polskiej podszedł pod zamek ze swoim oddziałem, nie mógł go za nic zdobyć. Posunął się zatem do czynu okrutnego. Otóż porwał syna Kacpra i postawił go przed czoło armat. Z bólem serca dowódca zamku nie poddał i wystrzelił w stronę wroga. Warownia nie została zdobyta, ale dziecko zginęło. Legenda głosi, że do dziś o północy na ruinach zamku słychać płacz młodego chłopca i lament Kacpra Karlińskiego.

Wato odwiedzić ruiny zamku olsztyńskiego nie tylko ze względu na historię i legendy, ale również dla pięknej panoramy. Z zamku widać pobliskie Góry Towarne i Góry Sokole, Biakło i Lipówki, a w oddali zabudowania Częstochowy.

Przez Towarne towar wieziono

Między Częstochową a Olsztynem znajduje się piękne miejsce. To Góry Towarne, na szczycie których rozpościera się wspaniały widok na okolice. Widać między innymi ruiny zamku w Olsztynie, które pięknie malują się na tle rezerwatu Góry Sokole. W średniowieczu przez Góry Towarne przechodził szlak handlowy ze Śląska do Krakowa. Stąd wzięła się nazwa – Towarne. Przez wieki przewożono tędy towary kupieckie. W Górach Towarnych znajdują się dwie Jaskinie – Niedzwiedzia, zwana również Towarną, do której prowadzi szeroki otwór. Kolejna jaskinia to Dzwonnica, do której dostęp jest już zdecydowanie trudniejszy. Prowadzi do niej wąski otwór w skale, dzięki czemu jest zdecydowanie rzadziej eksplorowana. Całe szczęście, ponieważ w Dzwonnicy zachowała się bardzo ładna szata naciekowa, czego już nie można powiedzieć o jaskini Towarnej, konsekwentnie niszczonej i ograbianej z jej naciekowych skarbów.  Obok Gór Towarnych biegnie najdłuższy na Jurze czerwony Szlak Orlich Gniazd. Idąc szlakiem warto kawałek z niego zejść i wejść na punkt widokowy opisany powyżej. Wspaniałe widoki gwarantowane, co zresztą widać na załączonym zdjęciu powyżej.

Najmniejszy Park Narodowy w Polsce

Ojcowski Park Narodowy został powołany do „życia” w 1957 roku. Zabiegi utworzenia parku a wcześniej pomysł na stworzenie rezerwatu trwały niezwykle długo. Jeszcze przed I wojną światową profesor Władysław Szafer, czynił starania, by uchronić piękna przyrodę i krajobraz Doliny Prądnika. Prace nad utworzeniem rezerwatu trwały kilkanaście lat, zatrzymane głównie porzez II wojnę światową. Po okupacji niemieckiej udało się zorganizować kilka spotkań na szczeblu wojewódzkim, gdzie profesor Szafer oraz zwolennicy projektu ochrony przyrody Ojcowa przedstawili szereg argumentów decydujących o utworzeniu Ojcowskiego Parku Narodowego. Dziś to najmniejszy spośród wszystkich Parków Narodowych w Polsce. Jego powierzchnia to niespełna 2150 ha, ale niezwykły krajobraz składający się z lasów, muraw kserotermicznych oraz licznnie porozrzucanych skał wapiennych cieszy oko każdego turysty. Symbolem Parku jest nietoperz, ponieważ na terenie OPN zamieszkuje aż 19 spośród 25 gatunków nietoperzy żyjących w Polsce. Te jedyne, latające ssaki mają doskonałe warunki do bytowania w parku, ponieważ na jego terenie zlokalizowano około 700 jaskiń. Dwie z nich są udostępnione do zwiedzania dla turystów. Jest to Jaskinia Ciemna, do której prowadzi zielony szlak przez Górę Koronną oraz Jaskinia Łokietka, w której według legendy ukrywał się król Władysław Łokietek. Dnem Ojcowskiego Parku Narodowego płyną dwie rzeki – Prądnik i Sąspówka. Żyją w nich pstrągi potokowe, które odławia się i hoduje w ojcowskiej pstrągarni. Swoją drogą, nie ma chyba smaczniejszej ryby na terenie południowej Polski, dlatego tym bardziej należy przyjechać do Ojcowa.

Myszkowscy na Mirowie

Zamek w Mirowie jest jedną z najpiękniejszych ruin na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej. Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z XV wieku, ale prawdopodobnie warownia była  wybudowana wcześniej na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego. Pierwszym znanym burgrabią na zamku był niejaki Sasin. W połowie XV wieku zamek zakupiła rodzina Lisów, którzy przebudowali warownię w solidny zamek rycerski dobudowując do niej basztę, piwnice i otaczając ją murem obronnym. Z czasem zamek przejął Piotr z Bnina, który dobudował do zamku wieżę mieszkalną. Prawdziwy rozkwit zamku datuję się jednak na czas, kiedy właścicielami był ród Myszkowskich. Czytaj dalej „Myszkowscy na Mirowie”