Dawno temu rolnictwo nie było łatwe, zwłaszcza na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Gleba na tych terenach nie jest żyzna, więc i uprawa roślin była trudna. W średniowieczu, by pozyskać pole pod uprawę trzeba było się bardzo napracować. Tereny były zdominowane przez lasy, które trzeba było wykarczować na kawałek pola. Często pozyskiwano takie pole za pomocą wypalania fragmentu lasu, następnie trzeba było wyczyścić ziemię po pogorzelisku, przeorać prymitywnymi narzędziami i dopiero wtedy rozpocząć siew.
Ziemia z czasem jałowiała od zbyt intensywnej uprawy i wprowadzono dwu podział pola. Przez jeden rok siano zboże a w kolejnym roku ugorowano pole, dając mu tym samym odpocząć i zregenerować glebę.
W dawnych czasach najpopularniejszymi roślinami uprawnymi były gryka, jęczmień, żyto i pszenica. Gryka była podstawowym pożywieniem dla średniowiecznego chłopa i jego Pana. Trafiała na stoły biedne i bogate.

Owies, który stanowił pożywienie dla ludzi oraz paszę dla zwierząt, często uprawiany był na jałowej Jurze. Nie wymagał bowiem żyznej ziemi przez co był łatwiejszy w uprawie.

Do uprawy średniowiecznej roli używano prymitywnych narzędzi jak radła, dzięki którym można było spulchniać ziemię. Dopiero z czasem rozwoju rolnictwa średniowiecznego wprowadzono sochy, płużyce i pługi, które odwracały ziemię. Gdy nadchodził czas żniw, do ścinania zboża używano ręcznych sierpów a do uzyskania ziarna ścięte rośliny młócono ręcznie cepami.
