Kiedy myślimy krecik od razu na myśl przychodzi czeska bajka o sympatycznym zwierzaku. Postać z kreskówki tylko na ekranach telewizora wygląda tak słodko. W rzeczywistości krety są niezwykle drapieżne i ciągle by tylko jadły. Swoje podziemne korytarze drążą w poszukiwaniu pożywienia, którym są przede wszystkim dżdżownice.

Zimą krety dosłownie kurczą się, by zmniejszyć zapotrzebowanie na dostarczanie energii organizmowi. Choć spowalniają swoją aktywność nie oznacza, że zapadają w długi sen zimowy. Wystarczy kilka cieplejszych dni zimą i w naszych ogrodach możemy zobaczyć charakterystyczne czarne kopce wychodzące z ziemi. Krety pod ziemią budują swoje spiżarnie, w których gromadzą pożywienie w postaci nadgryzionych, okaleczonych, ale wciąż żywych dżdżownic. Zimą taka spiżarnia jest niezbędna do przeżycia.

Krety nie potrzebują wzroku do poruszania się pod ziemią. Panują tam przecież ciemności. Nie oznacza to jednak, że krety nie maja oczu. Mają bardzo małe i ukryte pod sierścią na głowie. Kret do poruszania się używa ogromnych w porównaniu do jego ciała przednich łap z pazurami. Doskonale wykorzystuje zmysł węchu i słuchu. Waga tych ssaków też nie jest zbyt imponująca, bo to niespełna 100 gram.

Choć możemy być poirytowani widząc wiosną i latem kopce kreta w naszych ogrodach to tak naprawdę bądźmy wdzięczni tym zwierzakom, ponieważ wyjadają larwy chrząszczy podgryzające nasze trawniki. Dzięki temu rośnie trawa. Zobaczyć kreta na powierzchni graniczy z cudem, zatem szczęściarzem jest ten kto miał okazję go spotkać.
