A gdyby tak wybrać się późnym wieczorem, po zmroku na wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego? Lekki dreszczyk emocji, ale warto, ponieważ nocą można usłyszeć zwierzęta, których odgłosy często giną w hałasie dnia. Jednym z takich zwierząt jest puszczyk zwyczajny, najliczniej występująca sowa w Polsce.
Poznać ją można po charakterystycznym szarym lub brązowym upierzeniu. Nie są duże i osiągają wysokość do 45 centymetrów a rozpiętość skrzydeł sięga maksymalnie metra szerokości. Sowa ta ma duże, okrągłe, czarne oczy i jest typowym nocnym łowcą. Poluje głownie na gryzonie, małe ptaki i owady.

Jak to często bywa w świecie zwierząt samica puszczyka zwyczajnego jest większa od samca. Składa około 4 jaj, ale tylko, jeśli jest wystarczająco dużo pożywienia. Kiedy para ma już młode potrafią bardzo zaciekle bronić potomstwa. Zdarza się, że jeśli człowiek lub jakieś zwierze zbyt blisko podejdzie do dziupli puszczyka pozorują one ataki. Skutecznie potrafią tym samym odstraszyć intruza.

Są bardzo terytorialne i prowadzą osiadły tryb życia. Potrafią na jednym obszarze mieszkać nawet kilkanaście lat. Ciekawostką jest fakt, że puszczyk zwyczajny mieszka w dziuplach. Tak! Dziuplach i to kilku, z których każda ma inna funkcję. Jedna wykorzystywana jest przez te ptaki do lęgu, druga do gromadzenia pożywienia a jeszcze inna do dziennego wypoczynku. Jednym słowem sowa ta lubi wygody i posiada kilka mieszkań. Można by rzez, że to majętny ptak.

