Studnia serce zamku

W średniowieczu studnia zamkowa miała ogromne znaczenie. Była jednym z najważniejszych elementów gwarantujących przetrwanie warowni. Woda była potrzeba w czasie suszy, podczas obrony oraz w życiu codziennym. Studnia zlokalizowana była najczęściej na dziedzińcu zamkowym, zazwyczaj w centralnej części zamku. Dostęp do niej miał być łatwy w razie pożaru warowni. Ponadto z dziedzińca blisko było do obiektów takich jak kuchnia, browarna, piekarnia, kuźnia lub stajnia. Przy studni odbywało się również życie towarzyskie. Plotki zamkowe słychać było obok niej każdego dnia.

We wczesnym średniowieczu studnie budowano głęboko w ziemi a ściany dla zabezpieczenia wykładano kamieniem. Czasami trzeba było kopać kilkadziesiąt metrów w litej skale, żeby dobić się do źródła wody. Tak było w przypadku Zamku Kazimierzowskiego w Ojcowie. Do budowy studni wykorzystywano głównie skazańców i jeńców wojennych. Z biegiem lat zmieniła się architektura budowy i przy bardziej zaawansowanych studniach zatrudniano już cieśli i kamieniarzy. Znali się oni, bowiem na cembrowaniu, czyli odpowiednim obmurowaniu zbiornika wodnego.

Wodę z głębokiej studni czerpano za pomocą kołowrotu. Dla zabezpieczenia wody przed zanieczyszczeniem nad otworem zbiornika dobudowywano często daszek.

Studnia na Zamku Kazimierzowskim w Ojcowie ma dziś około 20 metrów głębokości, choć pierwotnie była głęboka na prawie 50 metrów. Otwór zabezpieczony jest żelazną kratą, więc swobodnie i bezpiecznie można zajrzeć do jej wnętrza.