Pasikonik to niewątpliwie piękny owad. Cały jest ubarwiony na zielono a jedyne ciemne elementy na jego ciele to maleńkie, ciemne kropeczki i czarne źrenice. Nazwa pasikonik, wzięła się prawdopodobnie od pasterza koni. Faktycznie często można je spotkać na łąkach, na których wypasają się konie. Jak to często w przyrodzie bywa samice są większe od samców a w budowie różnią się na pierwszy rzut oka tak zwanym pokładełkiem. Jest to długa igiełka przy odwłoku, dzięki której samica wierci dziurę w ziemi i składa w niej jajka. Młode nie mają początkowo skrzydeł. Pojawiają się u nich dopiero po kilku tygodniach.

Zarówno samce, jaki samice mają bardzo długie czułki, które pomagają im w orientacji w terenie. W przeciwieństwie do konika polnego pasikoniki wygrywają swoje melodie na skrzydełkach a nie na nóżkach.

Pasikoniki bardzo daleko skaczą i są niezwykle szybkie. Nie jest łatwo ich zatem złapać. Może dobrze, ponieważ boleśnie gryzą, a że szczęki mają bardzo mocne mogą ugryźć nawet do krwi. Te mocne szczęki służą im do odgryzania kłosów i grubszych traw, którymi się żywią, są pomocne również w obronie przed innymi owadami.

